niedziela, 27 marca 2011

Niedzielnie i wspominkowo- VIKTOR

Viktor trafił do naszej lecznicy i miał iść do uśpienia. Miał bezwładną łapkę, trafił pod moją opiekę.

 
Udało się "naprawić" kociaka. Po rehabilitacji stanął na cztery łapki i trafił do nowego domu. 
Nigdy bym nie pomyślała, że taki cudo z niego wyrośnie. 








1 komentarze: